Przedostatni mecz sezonu regularnego 2025/26 nasza drużyna rozegra w hali Koło z wymagającym przeciwnikiem, który w ostatnich tygodniach, podobnie jak Rottweilery, złapał formę.
TŁO
W otwierającym 29. kolejkę Orlen Basket Ligi meczu zmierzą się drużyny, które ostatnio prezentują dobrą formę. Anwil odniósł pięć zwycięstw z rzędu, poprawiając swój bilans do 16-12 i brakuje mu tylko jednego punktu, aby znaleźć się w czołowej szóstce ligowej tabeli. W sobotę nasi zawodnicy odnieśli ważne zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław (96:83). Ewentualne zwycięstwo w Warszawie zapewni Anwilu przynajmniej awans do fazy play-in, a także przybliży do bezpośredniego awansu do ćwierćfinałów. Dziki miały ostatnio intensywny czas, grając dwa mecze w Niemczech w ramach Final Four ENBL, gdzie zdobyły trofeum jako trzeci polski klub po Anwilu i Stali. Mimo maratonu w Weissenfels, Dziki wygrały w Ostrowie Wielkopolskim (83:73) i wyprzedziły Arkę Gdynia w tabeli (oba zespoły mają bilans 17-11). Seria zwycięstw Dzików trwa już cztery mecze, a wliczając mecze europejskie, sześć.
Cyfra sześć będzie kluczowa w czwartek: gramy o szóste z rzędu zwycięstwo, o miejsce w najlepszej szóstce tabeli oraz o szóstą wygraną w historii rywalizacji z Dzikami.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Nowy zespół, prowadzony przez młodego trenera Marco Legovicha, oparty jest głównie na obcokrajowcach. W ostatnich tygodniach brakuje Grzegorza Kamińskiego (skrzydłowy, 198 cm / 25 lat), który jest najskuteczniejszym polskim graczem Dzików (średnio ponad 10 punktów na mecz). Ostatni raz na boisku pojawił się w połowie marca, ale wznowił treningi i był obecny w ostatnich meczach. Poza nim, tylko jeden lokalny gracz – Łukasz Frąckiewicz (center, 205 cm / 29 lat) gra w większym wymiarze czasowym. Rola weteranów, takich jak Grzegorz Grochowski (rozgrywający, 180 cm / 33 lata), Michał Aleksandrowicz (obrońca / skrzydłowy, 192 cm / 36 lat) oraz Krzysztof Kempa (silny skrzydłowy, 206 cm / 21 lat) ogranicza się do epizodów. W rezultacie czas gry oraz zdobycze punktowe polskich graczy w Dzikach są jednymi z najniższych w tym sezonie.
Kluczową ofensywną siłą drużyny Legovicha jest tercet obwodowych strzelców: Tahlik Chavez (obrońca, 188 cm / 25 lat), Darnell Edge (obrońca, 188 cm / 29 lat) oraz Landrius Horton (obrońca, 193 cm / 27 lat). Na skrzydłach gra Rivaldo Soares (skrzydłowy, 201 cm / 26 lat), a bliżej obręczy Ben Vander Plas (silny skrzydłowy, 201 cm / 27 lat) oraz Ody Oguama (center, 205 cm / 26 lat), grający na pozycji środkowego. Średnia punktowa amerykańskich zawodników w Dzikach przekracza 75 punktów na mecz, co stanowi dużą część dorobku drużyny.
DRUGIE DNO
Klub z Warszawy to młoda organizacja, która rywalizuje w Orlen Basket Lidze od trzech sezonów. Historia pojedynków między Włocławkiem a Warszawą nie jest długa, podobnie jak lista zawodników, którzy reprezentowali oba kluby. W nadchodzącym meczu będziemy mieć tylko jednego takiego koszykarza – Łukasz Frąckiewicz, który zagrał osiem spotkań dla Anwilu w sezonie 2021/22. W krótkiej historii Dzików w PLK przewinęło się tylko 37 zawodników, w tym trzech byłych graczy Włocławka: Janariego Joesaara, Mateusza Bartosza oraz Piotra Pamułę.
Co ciekawe, Dziki są jedynym zespołem w Orlen Basket Lidze, z którym Anwil nie przegrał ani razu. Bilans 5-0 obejmuje trzy wygrane w Hali Mistrzów (+9, +9 i +8) oraz dwie w hali Koło (+7 i +28). Warto również zaznaczyć, że trener Ronen Ginzburg zadebiutował w Anwilu w styczniowym meczu z Dzikami (105:96). Hala Koło jest znana naszemu kapitanowi, Michałowi Michalakowi, który spędził w Warszawie kilka lat grając dla Polonii 2011 i AZS Politechniki Warszawskiej. Ekstraklasowy debiut Michała miał miejsce na Torwarze, gdzie AZS rozgrywał część swoich meczów, a w tej samej drużynie grał Piotr Pamuła, obecnie asystent trenera Legovicha.
KLUCZOWY POJEDYNEK
Ostatnie występy Elvara i Tahlika Chaveza sugerują, że ich starcie będzie kluczowe. Obaj gracze są najskuteczniejszymi strzelcami swoich zespołów w ostatnich pięciu meczach, zdobywając średnio po 17 punktów na mecz. Amerykanin z Dzików skutecznie rzuca za trzy (51.5% przy ponad 6 rzutach na mecz), a Islandczyk dobrze trafia z dystansu (39% w ostatnich pięciu meczach) oraz świetnie wjeżdża pod kosz (75% w ostatnich meczach) i wymusza faule. Elvar notuje również średnio niemal 7 asyst na mecz podczas serii pięciu zwycięstw.
Możemy rozszerzyć kluczowy pojedynek na trzech graczy z obu drużyn: Elvar, Shaq Buchanan oraz Michał Michalak zdobywają średnio 42 punkty na mecz, podczas gdy ich rywale Tahlik Chavez, Darnell Edge i Landrius Horton – 48 punktów na mecz. Zawodnicy ci dołączyli do drużyn w trakcie sezonu.
W LICZBACH
W przeszłości, zespół z Warszawy, pod wodzą trenera Krzysztofa Szablowskiego, znany był z solidnej defensywy i cierpliwego stylu gry, który mógł wydawać się archaiczny. W obecnym sezonie, po zmianie trenera, gra Dzików przyspieszyła, co czyni czwartkowe starcie jednym z najciekawszych w kontekście ofensywy. Anwil zdobywa średnio o 0.3 punktu więcej na mecz oraz o 0.4 punkta na 100 posiadań niż najbliższy rywal. Obie drużyny są również najlepsze w lidze pod względem rzutów z dystansu (ponad 10 rzutów przy 35-36% skuteczności), wymuszania fauli (2. i 4. miejsce w lidze) oraz walki na atakowanej tablicy (1. miejsce Dzików, 3. Anwilu). Szybki atak również odgrywa istotną rolę, z obu drużynami zdobywającymi blisko 18% punktów z kontrataku.
W statystykach indywidualnych wyróżnia się Landrius Horton, którego średnia 19.7 punktu na mecz jest najlepsza w lidze. W czołówce zbiórek znajdują się Tyler Wahl i Mate Vucić, obaj z średnią 7.6 zbiórek na mecz. Elvar plasuje się na piątej pozycji w asystach, notując prawie 6.5 asysty na mecz. W Dzikach, Łukasz Frąckiewicz zbiera około 6 piłek na mecz, a Darnell Edge notuje 4.5 asysty, jednak nie jest klasyfikowany w statystykach przez zbyt małą liczbę występów (11). Trio obwodowych Dzików, Chavez, Edge i Horton, trafia średnio 2.5-3 trójki na mecz z wysoką skutecznością: 43%, 46% i 39%. Zatrzymanie ich poniżej tych wskaźników będzie kluczowe dla włocławskiej defensywy.
GDZIE I KIEDY?
Hala Koło, Warszawa
30 kwietnia (czwartek), godz. 18:00
Transmisja: kanał YouTube Orlen Basket Ligi | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego

